Szwajcarskie scyzoryki dla prawdziwych mężczyzn

Są takie przedmioty, które powinien mieć każdy szanujący się mężczyzna. Przeważnie są to jakieś funkcjonalne i pożyteczne gadżety, które przydają się w rożnych sytuacjach. Mój mąż ma pewne braki w tej kwestii i jako dobra zona postanowiłam to zmienić. Szczególnie, że zbliżały się jego urodziny i musiałam wymyślić jakiś dobry prezent. Świetna sprawą wydaje mi się łączyć przyjemne z pożytecznym więc postanowiłam podarować mu coś funkcjonalnego.

Scyzoryk z mnóstwem funkcji

szwajcarskie scyzorykiZ pomocą w tej kwestii przyszedł mi szwagier. Mąż mojej siostry to prawdziwa złota rączka i mistrz jeśli chodzi o rozwiązywanie problemów. Zawsze chętny do pomocy i tym razem mnie nie zawiódł. Miał wiele pomysłów, ale ostatecznie wybór padł na scyzoryk. Mój szwagier jest ich wielkim miłośnikiem i jak sam mówi ma ich aż za wiele. Szwajcarskie scyzoryki, które kolekcjonuje naprawdę robią wrażenie. Kto by pomyślał, że w takim małym przedmiocie kryje się tyle przydatnych rzeczy. Byłam na prawdę zaskoczona jak wiele codziennych sytuacji można w prosty sposób rozwiązać przy pomocy scyzoryka. Oczywiście niezależnie od tego gdzie akurat się jest, bo można go mnie zawsze przy sobie w torbie, plecaku czy kieszeni. Taki przedmiot może okazać się bardzo pomocny w niektórych sytuacjach. Od razu wiedziała, że to coś czego mój mąż potrzebuje i na pewno mu się spodoba. Faceci chyba maja taki pociąg do majsterkowania i imponowania tym kobietom. Na początek wybrałam dla niego model zawierający podstawowy pakiet wyposażenia. Zawiera w sobie między innymi korkociąg, śrubokręt, nożyczki, pesetę i dwa ostrza duże i małe. Najniezbędniejsze narzędzia przydatne w rożnych sytuacjach. Oczywiście istnieją zestawy z dużo większym wyposażeniem, ale dla początkującego użytkownika taki pakiet wystarczy. Po za tym to taki męski gadżet, nawet sam jego wygląd o tym świadczy. Prosta metalowa, surowa konstrukcja, którą można zamocować do paska u spodni. Jak dla mnie to naprawdę ciekawy prezent, który można sprawić niezależnie od okazji i stopnia znajomości.

Szwagier miał racje i jak zwykle pomógł. Scyzoryk przypadł mojemu mężowi do gustu i chętnie go używa. Odkrywa coraz to ciekawsze zastosowania i już rozmyśla o zakupie kolejnego z większym wyposażeniem. Ciekawe czy będzie nabywać scyzoryki szwajcarskie z podobnym zaangażowaniem co szwagier. Ja tam ciesze się, że sprawiłam mu radość oraz z tego, że teraz jest zaradniejszy. Jakoś tak chętniej bierze udział w drobnych naprawach domowych. Poniekąd sama skorzystałam na tym prezencie.